Paragraf 23

Tytuł oryginalny: Catch As Catch Can

Autor: Joseph Heller

Liczba stron: 351

Wydawca: Albatros

Niech nikogo nie zmyli tytuł tej książki – „Paragraf 23” nie jest kontynuacją osławionego „Paragrafu 22”. I wypowiadając te słowa, mam nadzieję że nikomu mówić nie trzeba, czym „Paragraf 22” jest. Jednak jeśli takowi malkontenci się znaleźli, niech przyjmą mą naganę z pokorą i jak najszybciej biegną do biblioteki/księgarni, bo książka ta jest jedną z najważniejszych książek, jakie w poprzednim wieku napisano. To, śmiało można powiedzieć, arcydzieło demaskuje głupotę ludzkich jednostek a także sens wojny, która… sensu nie ma. Ale nie o „Paragrafie 22” mam tu pisać. Jak już wyżej wspomniałem, książka obecnie przeze mnie recenzowana nie jest pełnoprawnym sequelem – jest to pośmiertnie wydany zbiór niepublikowanych nigdzie wcześniej tekstów Josepha Hellera, wśród których znaleźć można parę opowiadań związanych z jego najsłynniejszą powieścią.

Opowiadania nie są ze sobą ściśle połączone faktami bądź postaciami – stanowią odrębne historie, chociaż niekiedy zdarza się, że pojawiają się poznane wcześniej osoby; czytając jednak książkę nie odniosłem wrażenia ciągłości wydarzeń. Sprawy w nich poruszane niekiedy są płytkie i może się wydawać, że „o niczym”, co pogłębia charakterystyczny styl Hellera, czyli banalne i trywialne wypowiedzi, częste powtórzenia itp. Muszę przyznać, że niektóre historie mnie znużyły i cieszyłem się, że szybko się kończą i na długo nie pozostają w głowie. Widać bowiem, że początki Joseph Heller miał trudne i nie od początku zapowiadał się na błyskotliwego szermierza piórem. Gdy już chciałem odłożyć książkę na bok, ostatnią deską ratunku okazały się opowiadania na temat narkomanii i zakładów. I pomimo że niektóre z nich też były nudne, teksty w „Paragrafie 23” zaczęły oferować coraz więcej. Świetnym opowiadaniem okazał się „Dziennik pokładowy Macadama”, który okazał się być dobitnie smutnym i refleksyjnym tekstem o ludziach chcących zmienić coś w swoim życiu, być szczęśliwym, ale są też zbyt słabi, aby po to szczęście sięgnąć. I właściwie od tego momentu opowiadania stają się coraz lepsze, coraz ciekawsze; następuje seria przygód związanych z „Paragrafem 22”, z których wyróżnić mogę genialne „Yossarian przetrwa”. Dialog Milo Minderbindera z wojskowymi sprawił że płakałem ze śmiechu jednocześnie rozpaczając na ludzką głupotą, która jak się okazuje – nie zna granic.

Dalej seria opowiadań – tym razem już bardzo dobrych – o narkomanii i mrocznej, smutnej stronie życia, z której szczególnie upodobałem sobie „Śmierć konającego łabędzia” – jedną z wypowiedzi bohaterki aż musiałem sobie zapisać na papierze, tak mnie poruszyła. Sam koniec zbioru jest już dedykowany wyłącznie do odbiorców „Paragrafu 22” – jest tu „Proces Clevingera”, który znalazł się w powieści, tutaj jednak zapisany jako scenariusz do sztuki. Na koniec jeszcze jedno opowiadanie o współczesnym Yossarianie a także wspomnienia Josepha Hellera.

Powiem szczerze, że koniec zbioru odkupił słaby początek, i gdy z początku myślałem, że chwycenie za tę książkę było błędem, to na końcu zreflektowałem się. Heller, mimo etapami wyrabianego pióra, poruszał tematy poważne i właśnie ten zbiór pokazuje, że nie musi tylko robić głupków z wojskowych, aby książka się przyjęła. Według mnie autor równie mocno prezentuje głupotę jaką jest narkomania, jak i idiotyzm wojny. Odkładając książkę na półkę powiedziałem sobie w myślach: „warto było”.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>