Pigmej

Tytuł oryginalny: Pygmy

Autor: Chuck Palahniuk

Liczba stron: 288

Wydawca: Niebieska Studnia

Nakładem wydawnictwa Niebieska Studnia ukazała się ostatnio powieść Amerykanina Chucka Palahniuka pod tytułem „Pigmej”. Tytułowym bohaterem jest trzynastoletni chłopiec pochodzący z kraju Trzeciego Świata, który razem z kilkoma przyjaciółmi przyleciał do Stanów na półroczną wymianę. Prawdziwym celem grupki młokosów jest wdrożenie w życie operacji „Chaos”. Oczami młodego szpiega odkrywamy prawdziwe oblicze Stanów – król jest nagi!

Od najmłodszych lat wychowywany bez rodziców, cały czas indoktrynowany Pigmej nie jest supermanem. Jest niskim chłopcem, który nie strzela laserem z oczu, nie posiada też żadnych nadprzyrodzonych umiejętności. Jego największą bronią są wyćwiczone ciosy oraz… genitalia, które mają posłużyć do zapłodnienia jednej z amerykańskich nastolatek. Posługuje się łamaną angielszczyzną i nie jest przystosowany do realiów współczesnych Stanów, które jawią mu się jako niewyobrażalne zło zasługujące na bewzględne zniszczenie.

Książka składa się z charakterystycznych dla Palahniuka krótkich rozdziałów, stylizowanych na raporty pisane przez Pigmeja. Większość z nich to relacje z poczynań młodego agenta. Zdarzają się jednak retrospekcje przełomowych chwil z obozu treningowego w totalitarnym państwie, z którego pochodzi tytułowy bohater. Każdy rozdział posiada myśl przewodnią, cytat, autorstwa na przykład: Hitlera, Stalina, Trockiego, czy Mussoliniego. Powieść czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Łatwo zniesmaczyć się po pierwszych kilkunastu stronach lektury. Obserwacje Pigmeja są dehumanizujące – kanały rodne, potoki spermy, fekalia, przemoc, prymitywne instynkty, konsumpcjonizm to według niego fundamenty USA. Nie należy się jednak dziwić, taki jest właśnie styl Palahniuka – bezpardonowy, nierzadko obrazoburczy. Językowo książka, jak i tłumaczenie Krzysztofa Skoniecznego, stoją na wysokim poziomie. Autor bawi się angielszczyzną odpowiednio ją mutując w ustach chłopca. Efekt jest za razem komiczny, jak i przerażający – młody szpieg mówi to co myśli, a jego myśli są nieludzko okaleczone przez totalitaryzm.

Autor ukazuje obraz społeczeństwa amerykańskiego pozbawionego otoczki poprawności politycznej. Dla niego są nieświadomymi konsumentami, którzy jedzą, przetrawiają i wydalają. Ich marna egzystencja to objadanie się skrobią, uprawianie seksu, oglądanie telewizji i ciągła walka o szum wokół siebie. Wykastrowane społeczeństwo wysysa z innych zakątków świata życiodajne soki – surowce mineralne, w zamian wyjaławia je swoją popkulturą i tandetą. Palahniuk z obrzydzeniem pisze o społeczeństwie, które dyktuje warunki na światowych kongresach.

Na koniec wypadałoby pokusić się o opinię podsumowującą „Pigmeja”, ale czy werdyktowi podlega założenie książki, czy tylko strona literacka? Artystycznie Palahniuk niczym nas nie zaskoczył. Każda jego książka utrzymuje równy, wysoki poziom. Żaden fan jego twórczości nie będzie zawiedziony. Natomiast kontekst społeczno-polityczny może wywołać wiele kontrowersji. Wszak autor ironicznie, ustami swojego bohatera wielbi totalitaryzm, a neguje w sposób dosadny Stany Zjednoczone – kolebkę wolności i demokracji. Niestety, wystarczy się jednak rozejrzeć, by zobaczyć to, o czym opowiada Pigmej – Wujek Sam eksportu do krajów Trzeciego Świata: wojny, głód, hollywoodzka tandeta, ubóstwo i kontrastujący z nim konsumpcjonizm. Palahniuk próbuje zmącić poprawny politycznie spokój, otworzyć oczy czytelnikom. „Pigmej” jest bez dwóch zdań pozycją godną polecenia każdemu czytelnikowi.

Autorem recenzji jest Sir Jedi.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>