Wytrawny Przekręt

Tytuł oryginalny: The Vintage Caper

Autor: Peter Mayle

Liczba stron: 192

Wydawca: Prószyński i S-ka

 

Jestem amatorem wina, dobrej kuchni, uroków przyrody. Uwielbiam łapać ulotne chwile z każdego dnia, rozkoszuję się tymi momentami jak dziecko, które dostało wymarzony prezent. Pasjami oddaję się urokom natury, zachwycam się pięknem (zewnętrznym i wewnętrznym) kobiet, staram się pielęgnować przyjaźnie i żyję tak, jakby jutra miało nie być. Jestem niepoprawnym optymistą i notorycznym marzycielem, a przy tym twardo stąpam po chodnikach. Dlatego też Peter Mayle bardzo szybko mnie zaczarował i zaskarbił sobie pełne uznanie, ponieważ jest wyznawcą i piewcą wszystkich tych spraw, które wymieniłem na samym początku.


Danny Roth jest wziętym prawnikiem hollywoodzkich gwiazd. Przebywanie z ikonami popkultury zepsuło go do granic przyzwoitości, dlatego też w pewnym momencie swojego życia – któryś raz z rzędu rozczarowany ignorancją swoich przyjaciół – postanawia pokazać swoją pokaźną i unikatową winnicę wraz z całą kolekcją wartą na oko około 3 miliony dolarów. Po publikacji w znanej gazecie jego próżne ego zostaje zaspokojone. Danny nie przewidział tego, że znajdą się chętni na szczególnie rzadkie roczniki oraz na wartość ów kolekcji. I tak – wściekły i ogołocony z wina Roth szturmuje firmę ubezpieczeniową. Ów firma rozpoczyna śledztwo w sprawie zaginionych win, wysyłając do Francji zaufanego człowieka z mrocznym życiorysem. Sam Levitt – bo o nim mowa – jest radcą prawnym, ale w przeszłości miał wiele do czynienia ze światkiem przestępczym. We Francji poznaje piękną, inteligentną i uroczą Francuzkę, która pełni rolę jego przewodniczki. Tak zaczyna się jakże przyjemna podróż po pięknych miejscach, wspaniałych winnicach, smacznych winach i daniach, oraz wszystkich urokach codzienności. Oczywiście nie jest to pisanie dla pisania, bo wszystko zmierza do bardzo przyjemnej pointy.

Książka, która w założeniu jest kryminałem, tak naprawdę jest powieścią obyczajową, z elementami kryminału. Dlatego jeśli jesteście miłośnikami tego gatunku, to zmieńcie podejście i mimo to przeczytajcie powieść, bo warto. Nie znajdziemy tutaj zapierającej dech w piersiach akcji, szokujących zwrotów w fabule i wszystkiego, co normalne dla tego gatunku. Intryga jest znikoma, ale najzupełniej w świecie nie przeszkadza to w odbiorze. „Wytrawny przekręt” to hołd przeznaczony przyjemnościom życia, dbałość o jak najlepsze oddanie smaków i miejsc, oraz bardzo sympatyczni bohaterowie. Lektura jest stosunkowo krótka, bo do przeczytania mamy zaledwie 190 stron, ale jest to czysta przyjemność i właśnie żal, że wszystko tak szybko się kończy, bo zdążyłem się przywiązać do głównego bohatera w bardzo krótkim czasie, a sposób w jaki Mayle opisuje potrawy, miejsca, zachowania i reakcje jest harmonijny, głęboki, pełen pasji i… po prostu bardzo dobry. Mam nadzieję, że autor nie zostawi Sama Levitta, i że niebawem zobaczę go w jakiejś następnej powieści. Są tu też niektóre bardzo urocze i sympatyczne wątki poboczne.

Podsumowując, książkę z czystym sumieniem mogę polecić miłośnikom Francji, podróży, wspaniałej kuchni i oczywiście – dobrego wina. Kryminalne wątki nie są tu takie, jak w większości powieści tego typu. Mayle narzuca własne zasady, snując opowieść bardziej o urokach życia i umiejętności korzystania z codziennych przyjemności, a motyw kryminalny jest przewidywalny i – chciałoby się powiedzieć – zaledwie nakreślony, ale przecież nie o to w książce tego autora chodzi. Fantastyczna, lekka, smakowita, zabawna i przyjemna podróż.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>